Psy diagnozujące choroby – jak to robią?

pies przewodnik
https://pixabay.com/pl/pit-bull-obs%C5%82ugi-pies-1872873/

Psy towarzyszą nam od wieków. Od zawsze człowiek próbował je szkolić do najróżniejszych zadań, dziś psy wykorzystujemy w myślistwie, wykrywaniu broni, bomb, narkotyków… Do obrony, a nawet do leczenia (wspierania leczenia) zaburzeń umysłowych. Jednak jak się okazuje, te także sobie dobrze radzą z wykrywaniem chorób.

Jak się okazuje, chorobę rozpoznać można po zapachu. My, ani żadne stworzone przez nas urządzenie nie wyczujemy różnicy w zapachu osoby chorej na malarię, a tej zdrowej. Pies, który posiada bardzo czuły i rozwinięty zmysł węchu jest w stanie tego częściowo dokonać.W 2016 roku, naukowcy dali dzieciom ze szkół podstawowych w Gambi skarpetki, które miały założyć na noc. Następnego dnia, zabezpieczyli i wysłali skarpetki do szkoleń przeprowadzanych na psach w Wielkiej Brytanii. W wielu przypadkach psy bezbłędnie oceniły, czy dziecko jest chore, czy też nie – co potwierdziły późniejsze badania krwi.

Psy już od dłuższego czasu są obecne w wykrywaniu chorób, może nie do końca powszechne lecz często skuteczniejsze, mniej inwazyjne i prostsze od laboratoryjnych badań próbek. Psy przy niektórych nowotworach są w stanie wykryć chorobę w bardzo wczesnych stadiach, co nie zawsze się zdarza w typowych badaniach nowotworowych. Rak, cukrzyca, gruźlica – w tych chorobach, psy są wykorzystywane w różnych miejscach na całym świecie, a od jakiegoś czasu szkoli się je do diagnozowania malarii.

pies diagnozujący malarię
Źródło: wired.com – Freya, piesek wyszkolony do wykrywania malarii u ludzi.

Jednak jak to jest, że pies wykryje chorobę często po zapachu z ust chorego?W przypadku nowotworów, psy wyczuwają lotne składniki typowe dla chorób nowotworowych. Najbardziej zadziwiający jest tu fakt, że pies potrafi wyczuć jeden poszczególny zapach z całej ich „mieszaniny”. W kilku rodzajach nowotworów, pies cechuje się skutecznością sięgającą prawie 100 (stu) procent.

Praca wsparta przez fundacje charytatywną Billa i Melindy Gates, ma wykazać jak pies radziłby sobie z wykrywaniem malarii u chorych, w naturalnych środowiskach i z prawdziwymi – nie koniecznie w sterylnych laboratoriach. Wcześniej, te szkolony były na wąchaniu próbek osób chorych i zdrowych. Gdyby to się udało, psy były by nieinwazyjnym, rutynowym i tanim badaniem ludzi. A te mogły by objąć stanowiska na lotniskach, czy w portach by sprawdzać podróżujących.


Źródła:
wired.com
piesporadnik.pl

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*